Wycieczki
Dotychczas „wiedziałam”, że jestem dzieckiem Bożym, ale będąc w Izraelu „czułam”, że nim jestem. Tam, na tej ziemi, czułam jak Bóg bardzo mnie kocha, jak troszczył się o każdą chwilę, którą tam spędziłam. Ale zacznijmy od początku.
Cały ten wyjazd, to Boży cud – od momentu usłyszenia, że jest organizowana taka wycieczka, aż do jej realizacji. Moja sytuacja rodzinna i materialna oraz inne uwarunkowania nie pozwalały mi nawet marzyć o takim wyjeździe. Jedynie gdzieś głęboko w moim sercu wpisany był Izrael. Uczucie to pielęgnowałam przez wiele lat i tylko Bóg wie, ile to dawało mi sił i radości. W maju pojawiła się informacja o pielgrzymce. Co do finansów – okazało się, że mogę wziąć kredyt w zakładzie pracy (tak, ostatnia rata spłacona!). Termin: czas świąteczny – mogę wziąć urlop. Co pozostało? Zapisać się! Tak też uczyniłam. (…) Czas do 23 grudnia płynął bez poczucia winy, że zostawiam synów na święta, bez poczucia straty, że kurs dolara wysoki – wszystko to zabrał Ten, który mówi „Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,30). Czułam się jak córka, którą Ojciec zabiera na wakacje, aby pokazać Swoje Dziedzictwo. Pielgrzymka rozpoczyna się śladami Jezusa wokół Jeziora Galilejskiego. Izraelska przewodniczka Dvora, ze wspaniałą łamaną polszczyzną (pokochasz ją od razu) – poprzez ewangelię Mateusza przenosi nas w Jego czasy. Czuję bliskość tych miejsc i niesamowitą radość; słońce otula nas promieniami. Inny wymiar – inna rzeczywistość. Zaczynam rozumieć piękno tej Ziemi, którą znałam z opisów w Biblii. Ejlat – tu temperatura powyżej 26 Co i dzień wolny. Oczywiście nawet nie marzyłam, że w grudniu, w Ziemi Świętej będę wygrzewała się na plaży i kąpała w Morzu Czerwonym. Trzy cudowne dni w słońcu i radości. Jerozolima – spędzone tu dni to czas zwiedzania miasta, w którym mój Pan Jezus Chrystus oddał za mnie życie, a jednocześnie miejsca Jego powtórnego przyjścia. I tak jak na początku w Nazarecie, tak i tutaj „uczta duchowa”. Scenariusz tej pielgrzymki mógł opracować tylko Bóg. Wspaniałe rozłożenie wydarzeń w czasie i przestrzeni, i – co bardzo ważne - równowadze ducha i ciała.
(…)
A teraz czas na spełnione marzenia:
Przed wyjazdem żartowałam, że może się przejadę na wielbłądzie – i to się wydarzyło naprawdę! Ale jaaaaazda! Okrzyki radości i przerażenia, które wydawałam, pobudziły chyba do życia część Jerozolimy (a już na pewno pielgrzymów). Jazda na osiołku i szybki kurs obsługi – rewelacja! O czymś takim można przeczytać tylko w książce, ale – nie z taką historią biblijną, jaką usłyszeliśmy. Pieczenie chleba i uczta, jakiej za żadne pieniądze nie kupisz – to trzeba przeżyć. Oceanarium – nawet to miejsce ma swój osobliwy klimat. Dla mnie osobiście kolejny prezent od Boga. Zakupy, prezenty – tam to nie jest „Twój problem”; wspaniała Dvora zaprowadzi cię do miejsc, gdzie można kupić tanio i coś wyjątkowego (wiem coś o tym – to kolejne spełnione marzenie, mimo niewielu dolarów).
Bożena
Audycje radiowe
Audycje "Drzewa Oliwnego"
w RadioChrzescijanin.pl
w piątki o 15:45
i w poniedziałki o 17:00
radio
Zobacz na YouTube
Oglądaj nasze filmy na kanale YouTubeyoutube icon
Kontakt
05-402 Otwock 4
kom. 506 198 073
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.logo