Parasza Nicawim/Wajelech (5 Moj 29:9-31:30)

Ten urywek Słowa Bożego zawiera podsumowanie zasad i reguł przymierza Boga z Izraelem. Kiedy Izrael będzie okazywał posłuszeństwo Bożym przykazaniom, to jego udziałem będzie długa lista wspaniałych błogosławieństw, którymi Bóg go obdarzy. Jeśli zbłądzi i będzie nieposłuszny, to dotkną go plagi i przekleństwa.

Jednak skutkiem tego wszystkiego będzie powrót Izraela do Boga, ponowne jego zgromadzenie z wygnania, i chwalebne odrodzenie – fizyczne i duchowe całego narodu. Przez to Bóg okaże się zwycięzcą w historii świata, kiedy suwerennie doprowadzi do wypełnienia swoje wieczne i nieodwołalne zamierzenia względem narodu wybranego.

Częścią tego eschatologicznego programu odnowy Izraela jest zdumiewająca obietnica: „I obrzeże Pan, Bóg twój, twoje serce i serce twego potomstwa, abyś miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, abyś żył”. Metafora obrzezania serca jest nam znana, ale skłonni bylibyśmy uważać ją za ideę nowotestamentową. Czasami upraszczamy sprawę mówiąc: obrzezanie cielesne, zewnętrzne było w Starym Testamencie, a w Nowym Testamencie mamy obrzezanie duchowe, wewnętrzne.

Tymczasem, jest to idea zaczerpnięta z Tory i mocno zakorzeniona w Pismach Hebrajskich. Mojżesz stwierdza, opisując ostateczne odkupienie Izraela, że Bóg obrzeże ich serca. Jest to pewien synonim nawrócenia, oznaczający, że Bóg usuwa z natury człowieka skłonność do złego i sprawia, że jest w stanie wypełniać przykazanie miłości Boga.

W Księdze Ezechiela znajdujemy prorocze rozwinięcie tej zapowiedzi pochodzącej z Tory, wyjaśniające, w jaki sposób Bóg zgromadzi Izraela spomiędzy narodów, oczyści ich i obrzeże ich serca, uzdalniając do przestrzegania Tory: „I zabiorę was spośród narodów, i zgromadzę was ze wszystkich ziem; i sprowadzę was do waszej ziemi, i pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je. I będziecie mieszkać w ziemi, którą dałem waszym ojcom; i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem” (36:24-28).

Skutkiem obrzezania serca jest posłuszeństwo Bogu. Mojżesz stwierdza, że kiedy Bóg ostatecznie obrzeże serce swego ludu, Izrael będzie znowu „słuchał głosu Pana, i spełniał wszystkie jego przykazania”. Bóg da moc doskonałego wypełniania Jego Słowa. Wyzwoli wszystkich z niewoli grzechu i pozwoli im chodzić w sprawiedliwości. Jest to wspaniała obietnica, która dla Izraela całkowicie wypełni się w królestwie mesjańskim, które ma nadejść.

W Biblii określenie „nieobrzezane serce” odnosi się do osoby, której upartość i wyniosłość nie pozwala okazać posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Nieobrzezane serce nie poddaje się woli Bożej. Ktoś taki idzie za głosem zmysłowych, cielesnych pożądliwości i im ulega. Natomiast obrzezane serce ma ten, którego wola została uwolniona od cielesności, dzięki czemu kieruje nim Duch Boży. Bóg obiecuje, że przemieni naszą naturę i wolę. Dzieje się tak, kiedy zaufamy Mesjaszowi.

Apostoł Paweł wyjaśnia, że my, którzy staliśmy się uczestnikami przymierza w Mesjaszu, już teraz otrzymujemy dar obrzezanego serca. W Liście do Kolosan apostoł nazywa ten dar „obrzezaniem Chrystusowym”: „w nim też [tj. w Mesjaszu] zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe” (2:11).

Powrót do Boga, upamiętanie (po hebrajsku: „teszuwa”), zajmuje w Biblii bardzo ważne miejsce. Jest to także jedno z głównych przesłań ewangelii i nauczania Jezusa: „Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios”. Potrzebujemy upamiętania na każdy dzień. Nikt nie jest tak święty i prawy, żeby tego nie potrzebował; ani nikt nie jest tak grzeszny i upadły, aby upamiętać się nie mógł.

Słowo „teszuwa” oznacza dosłownie: „powrócić”, a więc odwrócić się od czegoś i podążać w przeciwnym kierunku. Chodzi o to, aby przestać czynić zło, odwrócić się od niego i zacząć czynić dobro. Nie tylko zmienić sposób myślenia, ale także postępowania. Szatan mówi człowiekowi: „Bóg ci już więcej nie przebaczy. Jak w ogóle możesz jeszcze o to prosić?” Jednak Boża miłość objawiona w Mesjaszu jest większa niż te oskarżenia i większa niż słabość ludzka. Bóg nie oszczędził Syna, ale Go za nas wszystkich wydał, abyśmy dostąpili przebaczenia, choćbyśmy musieli o to prosić wiele razy dziennie. Bóg przyjmuje szczere upamiętanie. Nie odwraca się od osoby, która pragnie zmiany i prosi o przebaczenie w imieniu Jego Syna, ale udziela łaski przebaczenia.

Mędrcy żydowscy zwracają uwagę, że wcześniej w Księdze Powtórzonego Prawa, Bóg mówi w formie polecenia: „Obrzeżcie więc nieobrzezkę waszego serca, a waszego karku już nie zatwardzajcie” (10:16). Natomiast tutaj powiada, że On obrzeże nasze serca. Czy zatem Bóg chce byśmy my to uczynili, czy też On to zrobi?

Jeśli uczynimy jakiś pierwszy krok, choćby bardzo nieudolny i nieporadny, w kierunku porzucenia grzechu, Bóg przyjmie to z radością i wesprze nas w naszej bezsilności. Bóg raduje się, kiedy pokutujemy z grzechu i wybieramy Jego drogi. Jezus pokazywał w przypowieściach, że powrót choćby jednego zgubionego człowieka wywołuje wielką radość w niebie. Opowiadając o zgubionej owcy, podkreśla: „Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania”.

Mojżesz podsumowuje swój apel do Izraela następującym stwierdzeniem: „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło” (30:15). Gdyby spróbować podsumować przesłanie Tory jednym krótkim zdaniem, ten urywek byłby dobrym kandydatem. Bóg stawia przed swoim narodem wybór. Mogą okazać posłuszeństwo albo nieposłuszeństwo. Pierwsze prowadzi do życia, drugie do śmierci. Możliwość wyboru jest wielką szansą dla człowieka. Bóg zachęca: „Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego”. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj jest to realny wybór, który ma realne konsekwencje.

Kiedy Mojżesz przedstawia tę alternatywę ludowi – wybór między błogosławieństwem lub przekleństwem, życiem lub śmiercią, przypomina się nam sytuacja z ogrodu Eden. Historia zatacza krąg. W raju były dwa szczególne drzewa. Jedno to drzewo życia. Drugie to drzewo wiadomości dobrego i złego, będące wyborem śmierci. Stały one przed Adamem i Ewą jako dwie opcje, ale także wtedy Bóg wskazał im właściwą drogę: z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz. Wybór jednak należał do nich. Wybrali śmierć, oddzielenie od Boga i przekleństwo.

Teraz Bóg znów mówi Izraelowi: „Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego, gdyż w tym jest twoje życie”.

Także w rzeczywistości nowego przymierza stoimy przed podobnym wyborem. Możemy wybrać Boże drogi lub własne. Możemy wybrać Mesjasza, albo Go odrzucić. Możemy zaufać Jego ofierze, albo polegać na własnej sprawiedliwości. Ten kto wybiera Mesjasza, wybiera życie, gdyż On sam powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki.”

Jedyną alternatywą dla drogi śmierci jest przylgnięcie do Boga jako miłosiernego Ojca. Mesjasz po to przyszedł, abyśmy mieli życie i obfitowali.

Wszystkim życzę obfitości Bożego pokoju – szalom!

Emanuel Machnicki

Facebook
WhatsApp
Drukuj
Email